Tomasz Grzywaczewski i Bartosz Malinowski

Kwiecień 02, 2011  //  Kategoria: Goście

Tomasz Grzywaczewski i Bartosz Malinowski przedstawią nam Long Walk Plus Expedition czyli projekt trójki młodych chłopaków z Łodzi (plus operator kamery Filip Dróżdż). Odtworzyli oni trasę ucieczki siedmiu byłych więźniów sowieckich z Jakucji do Kalkuty. Ucieczka z łagrów na Syberii była zainicjowana przez Polaka – Witolda Glińskiego.

Zainspirowali się książką “Długi Marsz” Sławomira Rawicza. Autor przedstawia w niej prawdziwą historię siedmiu więźniów, którzy podczas drugiej wojny światowej podjęli zainicjowaną przez Polaka – Witolda Glińskiego ucieczkę z obozu pracy w Jakucji na Syberii. Uciekinierzy wydostali się za druty łagru zimą i przeszli pieszo ok. 6500 km docierając po 11 miesiącach do Kalkuty. Chłopaki postanowili przejść tę samą trasę idąc śladami zbiegów, chcąc w ten sposób złożyć hołd byłym więźniom. Prezentacja chłopaków oraz premiera ich  filmu z podróży w piątek 13 maja.

Po wielu latach od wydania książki „Długi marsz” jej fascynująca fabuła została przeniesiona na duży ekran. W kinach obecnie film wzorowany właśnie na książce „NIEPOKONANI”.

O prelegentach:

Tomasz Grzywaczewski – łodzianin, z rozsądku student prawa, a z pasji dziennikarz i podróżnik. Z Berberami w górach Atlas jadał kuskus z jednej miski, a na bezkresnych stepach zażywał mongolską tabakę. Rzecznik prasowy Explorers Festival, jednego z największych na świecie festiwali gór, przygody i sportów ekstremalnych. Stały współpracownik działów podróżniczych we „Wprost” oraz „Dzienniku. Gazecie Prawnej”. Zafascynowany bogactwem Samotnej Planety, której nigdy do końca nie poznamy, ale którą możemy spróbować odkrywać. Dlatego „nie marnuje czasu, nie czeka” i w swoich reportażach próbuje opisać oraz zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość. Może zapomnieć szczoteczki do zębów, ale na pewno nie notatnika i aparatu fotograficznego. Nie znosi rutyny, a najlepiej czuje się w drodze, kiedy każdy kolejny dzień stanowi nową przygodę i wyzwanie. W życiu oraz w podróżach zgodnie ze słowami Roberta Frosta „z dwóch dróg wybiera zawsze tę mniej uczęszczaną”.

 

 

 

 

 

Bartosz Malinowski – chłopak z tych niedobrych, koczownik, podróżnik, przewodnik górski. Poszukiwacz sprzeczności, zakrzywionego czasu, absurdu i awanturniczych przygód. Niestrudzony odkrywca dzikich i nie zabetonowanych miejsc na Ziemi. Zafascynowany Azją. Konno przemierzał stepy i góry Mongolii, wędrował na wielbłądach, słoniach i innych wierzchowcach. Rowerem przejechał wiele tysięcy kilometrów m.in. przez Mongolię, Chiny, Tybet, Nepal i Himalaje, ale zdecydowanie na własnych nogach czuje się najlepiej. W 2010 roku współorganizował wyprawę śladami Witolda Glińskiego „Long Walk Plus Expedition” z Jakucka do Kalkuty w Indiach. Przez 6 miesięcy przemierzył 8 tys. km na różne sposoby nadając stałe relacje dla Programu Trzeciego Polskiego Radia. W 2007 pokonał pieszo 2500 km podążając Łukiem Karpat z południowej Rumunii do Bratysławy.
Przez życie wędruje nieprzetartymi szlakami. W wyprawach towarzyszą mu aparat fotograficzny oraz motta, ”chwytaj dzień” oraz ”maszeruj albo zdychaj”. Lubi niszowe kino, książki oraz słuchać głośno muzyki i skakać pod sceną. Jego największym wrogiem jest jego własny laptop.
Koordynator festiwalu MediaTravel, przewodnik Grupy Wyprawowej Chate.pl oraz SKPB Łódź, patriota.
Nie ma go na FaceBook, naszejklasie itp.; wiec jak mówią nie istnieje. Twierdzi że od tego są nogi by łazić na nich i że trzeba żyć życiem jak by się miało nazajutrz ze śmiercią twarzą w twarz stanąć.

8 Responses to “Tomasz Grzywaczewski i Bartosz Malinowski”

  1. I Bydgoski Festiwal "Podróżnicy" 2011 » Blog Archive » Nowy film na festiwalu! :

    [...] dokumentalny o niesamowitym wyczynie młodych chłopaków na festiwalu w Bydgoszczy! Long Walk Plus Expedition czyli z Syberii do Kalkuty śladami polskiego uciekiniera z łagrów w Jakucji- Witolda [...]

  2. michal :

    a od dzisiaj holywoodzka wersja wyżej opisanych wydarzeń w kinach NIEPOKONANI

  3. Leszek Gliniecki :

    Uważam to za bardzo smutny objaw że Tomasz Grzywaczewski dalej promuje Długi Marsz jako historyczną prawdę, a Witolda Glińskiego jako bohatera naszych wygnań.
    Witold Gliński, nie mógł byc w lutym 1941r. nawet w pobliżu Jakucka, skąd on rzekomo uciekał, bo od lutego 1940r. do września 1941r. przebywał na specposiołku Kriesty w Archangielskim Obwodzie. Zaś 7-marca 1942r. został przyjęty, wciąż w Rosji, do Armii Polskiej i dopiero wtedy, wraz z Polską Armią, opuścił Rosję,1-go kwietnia 1942r. przybył do Persji.
    Powyższe jest oparte na archiwach IPN, Polskiej Armii na Zachodzie, Instytutu Naukowego im. gen.W.Sikorskigo w Londynie, Ambasady Polskiej w ZSSR w latach 1941-1943, i częściowo ja też mogę to potwierdzic bo byłem z Glińskim, i znałem go, podczas naszego wygnaniu w Kriestach, Archangielski Obwód, Rosja.
    Zachęcam do przejrzenia stron internetowych:
    ,
    (z załączoną dokumentacją),
    ; i
    . Te trzy ostatnie są w języku angielskim.
    Dodam że T.Grzywaczewski, lider wyprawy Długi Marsz, podjął tą wyprawę na podstawie John Dyson’a artykułu w angielskim miesięczniku Reader’s Digest, i wywiadu z Glińskim, i bez potwierdzenia z jakiegokolwiek źródła/źródeł o prawdzie tego wydarzenia zorganizował tą ‘śladami Witolda Glińskiego’ wyprawę.
    Trzeba też dodac że John Dyson predstawił jeszcze dwie inne, całkowicie niezgodne z pierwszą, a także z archiwami, wersje pobytu Glińskiego na wygnaniu z którymi T.Grzywaczewski jest też oznajmiony.
    Jeszcze inna wersja.
    Linda Willis na podstawie jej wywiadów z Witoldem Glińskim, w książce ‘Looking for Mr.Smith’ wydaną w listopadzie 2010r., podaje jeszcze inną wersję Glińskiego pobytu na wygnaniu. Ile niezgodnych ze sobą wersji tego samego wydarzenia można miec?. Oczywiście żadna z tych wersji nie była oparta na archiwach, lub miała potwierdzenie z wiarygodnego źródła. Leszek G.

  4. Leszek Gliniecki :

    Czy odniesienie się do innych stron internetowych jest nidopuszczalne?, w takim razie potrzeba ogólnie zaznaczyc że dodatkowe informacje można znależc na innych stronach internetowych. Leszek G.

  5. I Bydgoski Festiwal "Podróżnicy" 2011 » Blog Archive » A w piątek… :

    [...] Bartosz Malinowski i Tomasz Grzywaczewski zaprezentują nam film z wyprawy z Jakucji do Kalkuty(ponad 6tyś km) śladami polskiego uciekiniera z syberyjskich łagrów- Witolda Glińskiego. Więcej o ich przedsięwzięciu TUTAJ. [...]

  6. Ef-ka :

    Ktokolwiek to był, kimkolwiek byli uciekinierzy z łagrów – są bohaterami! Podobnie wyprawa młodych chłopaków zainspirowana ta wspaniałą historią jest niezwykła i budząca podziw! Nic nie umniejszy Waszych dokonań, żadne zawistne teksty i wymądrzanie nie do końca weryfikowalnych osób i dokumentów.Skąd naraz taki wysyp „świadków”, którzy milczeli przeszło 70 lat?! Czyżby starcza demencja nagle odpuściła i na dodatek zezwoliła na przyspieszony kurs obsługi komputerów dla 90-ciolatków?!

  7. Leszek Gliniecki :

    Pomyłka: Nie BOK ale 1 Bydgoski Festival. Przepraszam.
    Leszek Gliniecki.

  8. Leszek Gliniecki :

    Szanowna Redakcjo.
    W moim poprzednim e-mailu znajduje się pomyłka, zamiast BOK powinno byc Redakcja 1 Bydgoski Festywalu.
    Przepraszam za tą pomyłkę. Leszek Gliniecki (sybirak)